[aviable=main][/available]

Fan, czy „Fan”?

19-10-2011, 21:00 Informacje
     Pra­wie ty­dzień te­mu od­by­ła się ko­lej­na au­dy­cja w ra­diu AOI, tym ra­zem na te­mat Unii. Roz­ma­wia­li­śmy o spra­wach kon­tro­wer­syj­nych, a tak­że po­ru­szy­li­śmy kwe­stie do­ty­czą­ce po­wsta­nia, dzia­ła­nia i po czę­ści jej przy­szłych pla­nów. Tym ra­zem nie ma wer­sji au­dy­cji bez mu­zy­ki, gdyż tej zwy­czaj­nie jest ma­ło (by­li­śmy bar­dzo ga­dat­li­wi).
 Audycja o Unii (158 MB, 176min): download online
Za­pra­sza­my do słu­cha­nia i ko­men­to­wa­nia. Na wszel­kie py­ta­nia od­po­wie­my w komentarzach.

     Ostat­nio na na­szej stro­nie roz­go­rza­ła pew­na dys­ku­sja, któ­rą tak­że po­ru­szy­li­śmy w au­dy­cji. Jest to spra­wa kon­tro­wer­syj­na i dzi­siej­szy news po­świę­ci­my właś­nie jej. Tu­taj ma­my bar­dzo du­żo do za­rzu­ce­nia Man­ga-Li­bo­wi, a tak­że cho­mi­kom i wie­lu in­nym ser­wi­som ba­zu­ją­cym na po­pu­lar­nych tytułach.

Umieszczanie zlicencjonowanych mang.

     Jed­ną z nie­pi­sa­nych za­sad fan­do­mu skan­la­cyj­ne­go jest po­rzu­ca­nie mang, któ­re zo­sta­ły w Pol­sce zli­cen­cjo­no­wa­ne, a na­stęp­nie usu­wa­nie ska­nów ze stron. Na­le­ży pa­mię­tać, że nad­rzęd­nym ce­lem ist­nie­nia skan­la­cji jest pro­mo­wa­nie man­gi. Wie­le ty­tu­łów, któ­re obec­nie moż­na ku­pić, za­pew­ne nig­dy nie uj­rza­ło­by świat­ła dzien­ne­go, gdy­by nie pro­mo­cja przez gru­py skan­la­cyj­ne. Na­gro­dą dla nas jest to, że da­ny ty­tuł bę­dzie moż­na ku­pić i po­sta­wić na pół­ce – cał­ko­wi­cie po pol­sku. Dla­te­go nie pro­wa­dzi­my dzia­łal­no­ści za­rob­ko­wej, a ro­bi­my to za dar­mo dla fa­nów. Ry­nek man­go­wy w Pol­sce nie jest du­ży, a to z ra­cji ilo­ści osób na­tyw­nie wła­da­ją­cych tym ję­zy­kiem – w po­rów­na­niu z ję­zy­kiem an­giel­skim jest to po­nad pięt­na­sto­krot­nie mniej. Tym sa­mym z sza­cun­kiem po­win­ni­śmy o niego dbać.

     Man­ga-Lib ma so­bie za nic nasz ry­nek wy­daw­ni­czy i na­dal umiesz­cza na swo­im ser­wi­sie man­gi, któ­re po­win­ny być z nie­go usu­nię­te w ca­ło­ści. Na­dal moż­na prze­czy­tać na je­go ser­wi­sie man­gi zli­cen­cjo­no­wa­ne, np. Na­ru­to, Bleach czy One Piece, o któ­rych K3n­sei wy­po­wia­da się w ten sposób. Tym sa­mym po­ten­cjal­ne oso­by, któ­re mo­gły­by ku­pić to­mi­ki, nig­dy te­go nie zro­bią, gdyż ma­ją za dar­mo ska­ny w in­ter­ne­cie. Po­wiedz­my so­bie szcze­rze – du­żo jest dzie­ciar­ni, któ­ra trak­tu­je le­gal­ne wy­daw­nic­twa ja­ko zło i chęt­nie by je wy­ple­ni­ła. Wy­star­czy wspo­mnieć spra­wę stro­ny NarutoFAN, gdzie JPF zo­stał zmie­sza­ny z bło­tem przez „pseu­do fa­nów”. Wy­daw­nic­twa wal­czą z tym, tak­że dro­gą praw­ną, ale wiele osób myśli, że może być całkowicie bezkarna. Ta­ką oso­bą jest tak­że szef ML, czy­li K3n­sei, któ­ry chro­ni u sie­bie na ser­we­rze au­to­rów po­wyż­szych po­stów. Oczy­wiś­cie, w przy­pad­ku pa­ru in­nych ty­tu­łów musiał ustąpić. Ale jego posty do­bit­nie po­ka­zu­ją, co myśli o le­gal­nych wy­daw­nic­twach, któ­re pró­bu­ją wal­czyć o swo­je. Moż­na by wy­snuć wnio­sek, iż usu­wa NIEKTÓRE ska­ny je­dy­nie po to, aby wy­daw­nic­twa się od nie­go odczepiły.

     Pro­ble­mem jest po­dej­ście, czy­li to, że in­te­re­su­je go je­dy­nie od­wie­dzal­ność stro­ny i zwią­za­ny z tym za­ro­bek, a nie do­bro man­go­we­go ryn­ku. Zu­peł­nie od­wrot­ne niż grup skan­la­cyj­nych. Wi­dać to po je­go wy­po­wie­dzi, iż to wydawnictwo musi udowodnić, że ma li­cen­cję oraz to, że man­gi nie są usu­wa­ne w ca­łoś­ci, a je­dy­nie do to­mów, któ­re zo­sta­ły wy­da­ne, a wy­daw­nic­two sa­mo po­win­no dbać o to, aby in­for­mo­wać je­go o tym fakcie! Ta­kiej bez­czel­no­ści daw­no nie wi­dzie­li­śmy, naj­wy­raź­niej K3n­sei kre­uje się na gu­ru pol­skie­go ryn­ku man­go­we­go, któ­re­mu wszys­cy mu­szą udo­wad­niać, że ma­ją ja­kieś pra­wa (na­wet wy­daw­nic­twa!). To sa­mo zre­sztą do­ty­czy zwyk­łych pi­ra­tów, ja­ki­mi są cho­mi­ki, tor­ren­ty czy in­ne stro­ny lin­ku­ją­ce lub za­wie­ra­ją­ce roz­dzia­ły mang zli­cen­cjo­no­wa­nych. W au­dy­cji po­ru­szy­li­śmy np. te­mat za­ra­bia­nia na cho­mi­kach, dzię­ki któ­rym moż­na so­bie do­ła­do­wać kon­to w te­le­fo­nie. Za­zwy­czaj pro­wa­dzą je to­tal­ni ego­iś­ci, któ­rzy ja­kie­kol­wiek wy­daw­nic­twa ma­ją za nic, dzie­ci no­we­go po­ko­le­nia „bio­rę, bo mi się na­le­ży z ra­cji te­go, że mam do­stęp do neta”.

     Chcie­li­śmy w tym miej­scu za­u­wa­żyć, że gru­py ro­bią­ce ta­kie roz­dzia­ły ode­szły z Unii. Z po­wo­du róż­nic w po­glą­dach od­noś­nie zli­cen­cjo­no­wa­nych ty­tu­łów już ra­zem nie je­ste­śmy. Unia ma jed­no­li­te sta­no­wis­ko w tej spra­wie i za­le­ży nam na pro­mo­cji pol­skich wy­daw­nictw - tym sa­mym mó­wi­my sta­now­cze NIE wszyst­kim, któ­rzy na­ru­sza­ją pra­wa li­cen­cyj­ne w na­szym kra­ju. Ro­bi­my to dla fa­nów, a im za­le­ży na tym, aby pol­skie wy­daw­nic­twa nie zban­kru­to­wa­ły, tak jak to się sta­ło z Tokyopop w USA i UK.

     Je­że­li nic nie bę­dzie­my z tym ro­bić, sy­tu­a­cja bę­dzie co­raz gor­sza. Ilu z nas ma­rzy o ja­kimś ty­tu­le, któ­ry nie zo­sta­nie wy­da­ny w Pol­sce, gdyż wy­daw­nictw nie stać na pod­ję­cie ry­zy­ka zwią­za­ne­go z je­go wy­da­niem? Stro­ny udo­stęp­nia­ją­ce zli­cen­cjo­no­wa­ne ty­tu­ły pod­ci­na­ją im skrzyd­ła, na­ra­ża­jąc je­dy­nie na stra­ty – pa­mię­taj­my, że pro­mo­cja, to re­kla­ma ty­tu­łów. Wy­da­wa­nie ich zwie się kon­ku­ren­cją. War­to do­dać w tym miej­scu, że np. wy­daw­nic­two Waneko ma w swoich zasadach to, iż nie bar­dzo chce wy­da­wać man­gi, któ­rych skan­la­cje znaj­du­ją się na za­awan­so­wa­nym eta­pie. Ale ist­nie­ją od te­go wy­jąt­ki! Cho­ciaż­by „High School of the Dead” czy „Den­ge­ki Dai­sy”. Szko­da tyl­ko, że są to je­dy­nie naj­po­pu­lar­niej­sze ty­tu­ły, gdyż na te mniej zna­ne wy­daw­nictw zwy­czaj­nie nie stać. Czy te­go właś­nie chcą „pseu­do fa­ni”, bez­względ­nie wal­czą­cy o naj­now­sze roz­dzia­ły już zli­cen­cjo­no­wa­nych w Pol­sce mang? My je­steś­my te­mu cał­ko­wi­cie prze­ciw­ni, tak, jak ist­nie­niu stron, gdzie ca­ły czas mo­żna ścią­gać wy­da­wa­ne w Pol­sce ty­tu­ły, czę­sto od wie­lu lat. Jed­ną z nich jest Manga-Library.

     Jak zwyk­le za­pra­sza­my do ko­men­to­wa­nia u nas na stro­nie http://unia.skanlacje.pl. Po­dziel­cie się z na­mi opi­nia­mi i ar­gu­men­tuj­cie swo­je za i prze­ciw. Żad­ne ko­men­ta­rze, któ­re nie na­ru­sza­ją ne­ty­kie­ty, nie bę­dą ka­so­wa­ne. A do tej po­ry to się nie zda­rzy­ło, za co dziękujemy!
     Pra­wie ty­dzień te­mu od­by­ła się ko­lej­na au­dy­cja w ra­diu AOI, tym ra­zem na te­mat Unii. Roz­ma­wia­li­śmy o spra­wach kon­tro­wer­syj­nych, a tak­że po­ru­szy­li­śmy kwe­stie do­ty­czą­ce po­wsta­nia, dzia­ła­nia i po czę­ści jej przy­szłych pla­nów. Tym ra­zem nie ma wer­sji au­dy­cji bez mu­zy­ki, gdyż tej zwy­czaj­nie jest ma­ło (by­li­śmy bar­dzo ga­dat­li­wi).
 Audycja o Unii (158 MB, 176min): download online
Za­pra­sza­my do słu­cha­nia i ko­men­to­wa­nia. Na wszel­kie py­ta­nia od­po­wie­my w komentarzach.

     Ostat­nio na na­szej stro­nie roz­go­rza­ła pew­na dys­ku­sja, któ­rą tak­że po­ru­szy­li­śmy w au­dy­cji. Jest to spra­wa kon­tro­wer­syj­na i dzi­siej­szy news po­świę­ci­my właś­nie jej. Tu­taj ma­my bar­dzo du­żo do za­rzu­ce­nia Man­ga-Li­bo­wi, a tak­że cho­mi­kom i wie­lu in­nym ser­wi­som ba­zu­ją­cym na po­pu­lar­nych tytułach.

Umieszczanie zlicencjonowanych mang.

     Jed­ną z nie­pi­sa­nych za­sad fan­do­mu skan­la­cyj­ne­go jest po­rzu­ca­nie mang, któ­re zo­sta­ły w Pol­sce zli­cen­cjo­no­wa­ne, a na­stęp­nie usu­wa­nie ska­nów ze stron. Na­le­ży pa­mię­tać, że nad­rzęd­nym ce­lem ist­nie­nia skan­la­cji jest pro­mo­wa­nie man­gi. Wie­le ty­tu­łów, któ­re obec­nie moż­na ku­pić, za­pew­ne nig­dy nie uj­rza­ło­by świat­ła dzien­ne­go, gdy­by nie pro­mo­cja przez gru­py skan­la­cyj­ne. Na­gro­dą dla nas jest to, że da­ny ty­tuł bę­dzie moż­na ku­pić i po­sta­wić na pół­ce – cał­ko­wi­cie po pol­sku. Dla­te­go nie pro­wa­dzi­my dzia­łal­no­ści za­rob­ko­wej, a ro­bi­my to za dar­mo dla fa­nów. Ry­nek man­go­wy w Pol­sce nie jest du­ży, a to z ra­cji ilo­ści osób na­tyw­nie wła­da­ją­cych tym ję­zy­kiem – w po­rów­na­niu z ję­zy­kiem an­giel­skim jest to po­nad pięt­na­sto­krot­nie mniej. Tym sa­mym z sza­cun­kiem po­win­ni­śmy o niego dbać.

     Man­ga-Lib ma so­bie za nic nasz ry­nek wy­daw­ni­czy i na­dal umiesz­cza na swo­im ser­wi­sie man­gi, któ­re po­win­ny być z nie­go usu­nię­te w ca­ło­ści. Na­dal moż­na prze­czy­tać na je­go ser­wi­sie man­gi zli­cen­cjo­no­wa­ne, np. Na­ru­to, Bleach czy One Piece, o któ­rych K3n­sei wy­po­wia­da się w ten sposób. Tym sa­mym po­ten­cjal­ne oso­by, któ­re mo­gły­by ku­pić to­mi­ki, nig­dy te­go nie zro­bią, gdyż ma­ją za dar­mo ska­ny w in­ter­ne­cie. Po­wiedz­my so­bie szcze­rze – du­żo jest dzie­ciar­ni, któ­ra trak­tu­je le­gal­ne wy­daw­nic­twa ja­ko zło i chęt­nie by je wy­ple­ni­ła. Wy­star­czy wspo­mnieć spra­wę stro­ny NarutoFAN, gdzie JPF zo­stał zmie­sza­ny z bło­tem przez „pseu­do fa­nów”. Wy­daw­nic­twa wal­czą z tym, tak­że dro­gą praw­ną, ale wiele osób myśli, że może być całkowicie bezkarna. Ta­ką oso­bą jest tak­że szef ML, czy­li K3n­sei, któ­ry chro­ni u sie­bie na ser­we­rze au­to­rów po­wyż­szych po­stów. Oczy­wiś­cie, w przy­pad­ku pa­ru in­nych ty­tu­łów musiał ustąpić. Ale jego posty do­bit­nie po­ka­zu­ją, co myśli o le­gal­nych wy­daw­nic­twach, któ­re pró­bu­ją wal­czyć o swo­je. Moż­na by wy­snuć wnio­sek, iż usu­wa NIEKTÓRE ska­ny je­dy­nie po to, aby wy­daw­nic­twa się od nie­go odczepiły.

     Pro­ble­mem jest po­dej­ście, czy­li to, że in­te­re­su­je go je­dy­nie od­wie­dzal­ność stro­ny i zwią­za­ny z tym za­ro­bek, a nie do­bro man­go­we­go ryn­ku. Zu­peł­nie od­wrot­ne niż grup skan­la­cyj­nych. Wi­dać to po je­go wy­po­wie­dzi, iż to wydawnictwo musi udowodnić, że ma li­cen­cję oraz to, że man­gi nie są usu­wa­ne w ca­łoś­ci, a je­dy­nie do to­mów, któ­re zo­sta­ły wy­da­ne, a wy­daw­nic­two sa­mo po­win­no dbać o to, aby in­for­mo­wać je­go o tym fakcie! Ta­kiej bez­czel­no­ści daw­no nie wi­dzie­li­śmy, naj­wy­raź­niej K3n­sei kre­uje się na gu­ru pol­skie­go ryn­ku man­go­we­go, któ­re­mu wszys­cy mu­szą udo­wad­niać, że ma­ją ja­kieś pra­wa (na­wet wy­daw­nic­twa!). To sa­mo zre­sztą do­ty­czy zwyk­łych pi­ra­tów, ja­ki­mi są cho­mi­ki, tor­ren­ty czy in­ne stro­ny lin­ku­ją­ce lub za­wie­ra­ją­ce roz­dzia­ły mang zli­cen­cjo­no­wa­nych. W au­dy­cji po­ru­szy­li­śmy np. te­mat za­ra­bia­nia na cho­mi­kach, dzię­ki któ­rym moż­na so­bie do­ła­do­wać kon­to w te­le­fo­nie. Za­zwy­czaj pro­wa­dzą je to­tal­ni ego­iś­ci, któ­rzy ja­kie­kol­wiek wy­daw­nic­twa ma­ją za nic, dzie­ci no­we­go po­ko­le­nia „bio­rę, bo mi się na­le­ży z ra­cji te­go, że mam do­stęp do neta”.

     Chcie­li­śmy w tym miej­scu za­u­wa­żyć, że gru­py ro­bią­ce ta­kie roz­dzia­ły ode­szły z Unii. Z po­wo­du róż­nic w po­glą­dach od­noś­nie zli­cen­cjo­no­wa­nych ty­tu­łów już ra­zem nie je­ste­śmy. Unia ma jed­no­li­te sta­no­wis­ko w tej spra­wie i za­le­ży nam na pro­mo­cji pol­skich wy­daw­nictw - tym sa­mym mó­wi­my sta­now­cze NIE wszyst­kim, któ­rzy na­ru­sza­ją pra­wa li­cen­cyj­ne w na­szym kra­ju. Ro­bi­my to dla fa­nów, a im za­le­ży na tym, aby pol­skie wy­daw­nic­twa nie zban­kru­to­wa­ły, tak jak to się sta­ło z Tokyopop w USA i UK.

     Je­że­li nic nie bę­dzie­my z tym ro­bić, sy­tu­a­cja bę­dzie co­raz gor­sza. Ilu z nas ma­rzy o ja­kimś ty­tu­le, któ­ry nie zo­sta­nie wy­da­ny w Pol­sce, gdyż wy­daw­nictw nie stać na pod­ję­cie ry­zy­ka zwią­za­ne­go z je­go wy­da­niem? Stro­ny udo­stęp­nia­ją­ce zli­cen­cjo­no­wa­ne ty­tu­ły pod­ci­na­ją im skrzyd­ła, na­ra­ża­jąc je­dy­nie na stra­ty – pa­mię­taj­my, że pro­mo­cja, to re­kla­ma ty­tu­łów. Wy­da­wa­nie ich zwie się kon­ku­ren­cją. War­to do­dać w tym miej­scu, że np. wy­daw­nic­two Waneko ma w swoich zasadach to, iż nie bar­dzo chce wy­da­wać man­gi, któ­rych skan­la­cje znaj­du­ją się na za­awan­so­wa­nym eta­pie. Ale ist­nie­ją od te­go wy­jąt­ki! Cho­ciaż­by „High School of the Dead” czy „Den­ge­ki Dai­sy”. Szko­da tyl­ko, że są to je­dy­nie naj­po­pu­lar­niej­sze ty­tu­ły, gdyż na te mniej zna­ne wy­daw­nictw zwy­czaj­nie nie stać. Czy te­go właś­nie chcą „pseu­do fa­ni”, bez­względ­nie wal­czą­cy o naj­now­sze roz­dzia­ły już zli­cen­cjo­no­wa­nych w Pol­sce mang? My je­steś­my te­mu cał­ko­wi­cie prze­ciw­ni, tak, jak ist­nie­niu stron, gdzie ca­ły czas mo­żna ścią­gać wy­da­wa­ne w Pol­sce ty­tu­ły, czę­sto od wie­lu lat. Jed­ną z nich jest Manga-Library.

     Jak zwyk­le za­pra­sza­my do ko­men­to­wa­nia u nas na stro­nie http://unia.skanlacje.pl. Po­dziel­cie się z na­mi opi­nia­mi i ar­gu­men­tuj­cie swo­je za i prze­ciw. Żad­ne ko­men­ta­rze, któ­re nie na­ru­sza­ją ne­ty­kie­ty, nie bę­dą ka­so­wa­ne. A do tej po­ry to się nie zda­rzy­ło, za co dziękujemy!
Uwaga!
Przeglądasz witrynę jako gość.
Dlatego zachęcamy do rejestracji lub do wejścia na stronę
pod swoją nazwą użytkownika.
Informacja
Członkowie grupy Gość nie posiadają uprawnień do komentowania tego artykułu.

Ta strona zawiera treści przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.

Wchodząc na stronę potwierdzasz, że:

Nie, wychodzę
Twój wybór zostanie zapisany na 30 dni